Carlos wprawił mnie jednak w niemałe zdumienie, gdy odrzekł, że wyrażenie to zna doskonale, jego początkowa konsternacja wynikała zaś z faktu, że jestem kolejną osobą z kręgu naszych wspólnych przyjaciół, która w krótkim czasie zainteresowała się fechtunkiem.
Ja, nic o tym dotychczas nie wiedząc, miałem nadzieję nieco zaskoczyć Carlosa i zainteresować go tym arcyciekawym sportem. Tymczasem okazało się, że kompan mój, jest szermierzem bądź co bądź już doświadczonym i wcale utalentowanym, a nadto na wyraz pomysłowym. Na dowód tego opowiedział mi taką oto historię:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz